Czasem po nocach mi się śni
ta jedna, wymarzona.
Otwieram oczy, marszczę brwi,
patrzę: to znowu żona!
Kiedy dużo jest w obwodzie,
nie mieścisz się w samochodzie,
kiedy urosło podbrodzie,
trzeba żyć tylko o wodzie.
W dobie koronawirusa
to najbardziej mi doskwiera, że
wskutek noszenia maski
uszy jak u "netopera".
Jeszcze tylko
latek parę,
będzie prezydentem
Jarek.
Kiedy wąż kusił Adama
rzekł mu:
Nie jedz, Ewa sama
niechaj zje jabłko z ogryzkiem,
ty pozostań z pustym pyskiem.
Lecz w Adamie coś wymiękło,
dlatego dziś mamy piekło!
Znów mnie żmija ukąsiła,
nawet była przy tym miła,
kiedy tak wbijała zęby,
patrzę: znajoma mi z gęby!
Mąż ochoczy do roboty.
W tym cały ambaras,
zawsze jej tak poszukuje,
coby jej nie znalazł.